Laserowe usuwanie włosów, trzeci dzien po pierwszej wizycie

  Hej
    Oto przedstawiam Wam moja skore na trzeci dzien po wykonaniu pierwszego zabiegu. Nie wyglada to zbyt atrakcyjnie(!), jednak nadal miesci sie w granicach normy po zabiegu :)



Jak mozecie zauwazyc na mojej pachwinie, skora sama w sobie nie jest juz czerwona, to co jest teraz najbardziej widoczne to miejsca w ktorych znajduja sie mieszki wlosowe, pojawilo sie takze kilka malych krostek.


  O ile w okolicach pachwin zaczerwienien jest mniej tak "idac na wyzyny" czerwonych kropeczek jest wiecej.Roznica pomiedzy iloscia wloskow, spowodowana jest prawdopodobnie faktem ,iz pachwiny od dawna woskowalam, wiec wloski byly slabsze, natomiast reszte tej okolicy zawsze golilam.




  Wzgorek lonowy slabiej zniosl zabieg , wiec swedzi jak diabli :/(tylko sie nie drap!tylko sie nie drap!).Aloes jest  zbawieniem na wszystko (zostal mi takze polecony w klinice jako pomoc wlasnie w takich sytuacjach),wiec uzywam delikatnego zelu myjacego z wyciagiem z aloesu jak i kremu z aloesem na zaradzenie sytuacji.



PS Co do mojej bielizny,no coz mam slabosc do takich wzorkow :),pozostalosc z dziecinstwa :)

                                                                                           beautystarlet

Laserowe usuwanie włosów dzien po pierwszej wizycie

Hej moi drodzy :)
   Pod moim ostatnim filmikiem jasno daliscie mi do zrozumienia, ze jestescie zainteresowani cala moja przygoda z laserowym usuwaniem wlosow i chcielibyscie widziec rezultaty po kolejnych zabiegach :)
   Oficjalnie wiec oglaszam, ze prowadzenie bloga zostalo rozpoczete :P !!!Pierwszy raz podejmuje sie czegos takiego i jestem kompletnym laikiem blogowym, wiec prosze o wyrozumialosc w braku kreatuwnosci :), musze sie wszystkiego powoli nauczyc :) 

                 Zabieg mialam w sobote i wczoraj (tj w niedziele) zrobilam swoje pierwsze zdjecia (przepraszam za taka a nie inna bielizne):
  
                                                                    
 

   Jak mozecie zobaczyc na zdjeciu moja skora jest podrazniona i nie wyglada to zbyt atrakcyjnie , w miejscach gdzie rosna wloski pojawily sie zaczerwienienia i musze powiedziec, ze troche swedzi.Nie mozna sie drapac, wyciskac wloskow czy woskowac , poniewaz to tylko pogorszy sprawe,wiec musze po prostu jakos sie z tym uporac.Wszystko ku wyzszej idei :P
Produktem , ktory zostal mi polecony abym uzywala do zniwelowania podraznienia jest aloes :) (zbawienne dzialanie tej rosliny znajduje zastosowanie prawie wszedzie :P)


              Nie sadzilam , ze tak to bedzie sie przedstawialo nastepnego dnia, ale wczesniej mnie uprzedzono o taki efekcie dlatego jestem spokojna o zaczerwienienie.Po kilku dniach powinno zniknac wiec czekajcie na kolejny wpis  z nowymi zdjeciami :) Buziaki

                                          Beautystarlet