Laserowe usuwanie wlosow, drugi dzien po drugiej wizycie

  Jak ten czas szybko leci,nie uwazacie? Jeszcze pamietam , jakby to bylo kilka dni temu, kiedy przeslalam swoj pierwszy wpis, a tu za mna juz druga wizyta usuwania wloskow..,ale do rzeczy :)
  Rozpoczelam wlasnie piaty tydzien mojej "walki " z niechcianym owlosieniem :) Pieczenie i swedzenie pojawilo sie dopiero dzisiaj w nocy i tylko i wylacznie w okolicy wzgorka. Krem aloesowy przynosi ukojenie, ale i tak odczuwam dyskomfort, najchetniej chodzilabym nago po mieszkaniu,aby bielizna mnie nie ocierala i  nie krepowala...ech...
  Sam zabieg trwal okolo pietnastu minut i nie bolal, odczuwalam tylko tak jakby lekkie "uklocia" kiedy wiazka swiatla przenikala przez dluzsze wloski, ktore nie wypadly i jeszcze znajduja sie w mojej skorze.Bol da sie wytrzymac, znieczulenia nie potrzebowalam :P (czego sie nie robi ,aby wyzbyc sie kompleksow :P)
  A tak oto prezentuja sie efekty po drugim zabiegu :  
   
   
 Oto miejsce , ktore piecze najbardziej, jak widzicie skora znowu jest bardzo podrazniona i pokryta krostkami.

 Pachwiny natomiast prezentuja sie o niebo lepiej.Widze znaczaca roznice po tym co wystapilo na skorze po pierwszym zabiegu, a tym co jest teraz.Jak mozecie zauwazyc, nie mam tylu  zaczerwienien i krostek.Skora jest jednolita nie opuchnieta , nie swedzi i nie piecze :),czyli powoli osiagam zamierzony rezultat i  oby tak dalej :).Buziaki

                                                                          Beautystarlet 

3 comments:

  1. Widzę, że jest coraz lepiej.
    Zapewne w przyszłości także zrobię sobie taki zabieg. :)
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  2. No no coraz lepiej; ) no i bardzo dobrze ze sie pozbywasz kompleksów:)

    ReplyDelete

NIE ZOSTAWIAJCIE KOMENTARZY SŁUŻĄCYCH AUTOPROMOCJI BĄDŹ STRON PERSONALNYCH. WSZYSTKIE WIADOMOŚCI ZAWIERAJĄCE TAKIE TREŚCI - BĘDĄ USUWANE