"Oh,Lola"

Hej Wam :)
Marc Jacobs - imie i nazwisko dobrze znane wielu osobom chocby ze wzgledu na kultowy juz zapach "Daisy",ktory od dlugiego czasu nadal cieszy sie wielkim zainteresowaniem.Do tej pory powstalo juz wiele wariacji tego produktu.
 Podobnie przedstawia sie sytuacja z  kolejnym zapachem ow projektanta.Pierwsza powstala "Lola",a calkiem niedawno na rynku pojawilam sie mlodsza siostra "Oh, Lola", w ktorej zapachu zakochalam sie od pierwszego powachania :)

  Jest to lzejsza wersja jej poprzedniczki,w sklad zapachu wchodza m.in drzewo sandalowe,wanilia ,cyklamen a nawet malina.Calosc zamknieta jest w przepieknej buteleczce zwienczonej zjawiskowym,rozowym kwiatem w wersji  30ml,natomiast kwiatem z zielonym lisciem w wersji 50 ml i wiecej.Zapach bardzo delikatny,zmyslowy nie porownywalny do zadnego innego zapachu na rynku.Jednym slowem "perelka" jakich malo.
 Tak oto prezentuje sie w calej okazalosci :
 Na koniec jeszcze chce dodac,ze za perfumy nie zaplacilam ani pensa.Punkty,ktore systematycznie  zbieralam  na mojej karcie stalego klienta w drogerii Boots ,w pewnym momencie osiagnely rownowartosc sumy jaka trzeba zaplacic za produkt :P !!!
  Jakie sa Wasze ulubione zapachy?Dajcie znac,buziaki xox
                                                                                                           Beautystarlet



Inglotowskie zdobycze

Czesc moi drodzy :)
  Trzy dni temu bylam ponownie w Krakowie na kolejnej (i przedostatniej jupi!!!) wizycie kontrolnej u ortodonty.W kraju zabawilam trzy dni ,wiec nie moglo sie obyc bez wizyty w mojej ulubionej galerii(dla jasnosci - krakowskiej :P) pomimo,ze tak naprawde nie mialam nic konkretnego do kupienia, cos wyladowalo w mojej torebce..:)

  Z centrum handlowego wyszlam z dwiema rzeczami nabytymi w Inglocie :
---> potrojnymi cieniami do powiek o numerze 64

                                                                       
                                                                     oraz
---> matowym rozem do policzkow o numerze 75 


 Cienie do powiek o dokladnie takich samych kolorach mialam juz jakis czas temu i niestety jak wszystko inne wykonczylam je do cna :).Przepiekne brazowe kolory w sam raz na wykonanie jesiennego "smokey eye".
  Co do rozu to na poczatku tak naprawde szukalam matowego bronzera do twarzy,jednak Inglot w swoim asortymencie posiada ow produkty,badz z drobinkami,badz opalizujace,co mi wcale nie odpowiadalo.Zdecydowalam sie wiec, na matowy roz do twarzy w kolorze bardziej zblizonym do brazu jak do rozu. Nr 75  idalnie odzwierciedla to czego szukalam,dzieki temu mam dwa w jednym - bede go uzywala do konturowania jak i rowniez do zaznaczania polikow :)
  Macie moze jakies inne propozycje matowych bronzerow,ktore moge dostac w Polsce?Klejna wizyta w kraju juz sie zbliza :) Buziaki.
                                                                     Beautystarlet

Sobotnie spotkanie YT w Londynie :)

Witajcie moi drodzy :)
  Coz to byl za dzien dla Nas wszystkich,nasza polska Youtubowa nacja tutaj w Wielkiej Brytanii wreszcie miala okazje wczoraj spotkac sie po raz kolejny w Londynie .Fantastycznie bylo znowu zobaczyc sie z dziewczynami,ktore juz  mialam okazje poznac osobiscie jakis czas temu jak i z tymi , ktore do tej pory znalam tylko z komputera :)
  Emocji bylo co nie miara, rozmow o kosmetykach, o wszystkim i oniczym - bez liku :) Wspolne zakupy w CH Westfield tez sie przewinely podczas spotkania :) .Plus nie mozna oczywiscie zapomniec o obecnosci naszych widzow, ktorzy takze sie pojawili :)
  Wszystkim serdecznie dziekuje za  super spedzny czas :p. Z niecierpliowscia czekam na nasze kolejne spotkanie :) Buziaki dla Was wszystkich Kochani :)
  A na koniec wspolne zdjecie upamietniajace spotkanie :
 
  Beautystarlet

Laserowe usuwanie włosów,dwie godziny po szóstej i OSTATNIEJ wizycie

Czesc Kochani :)
  Z radoscia oswiadczam ,ze dzisiaj wlasnie jest ten dzien kiedy  zakonczylam szesciozabiegowy okres laserowego usuwania wlosow okolic bikini :D.
Dzisiaj o godzinie  czwartej po poludniu mialam mojaj ostatnia sesje w klinice.
  Szesc wizyt i  680 £ pozniej efekty koncowe prezentuja sie tak : 



Czy sie oplacalo, zapytacie..?Bez zadnego zastanowienia odpowiem :TAK. Fakt, faktem, moze i slono mnie to kosztowalo, jednak w porownaniu z komfortem psychicznym przez reszte zycia,to jest nic...:)Roznica pomiedzy tym jak moja okolica bikini wygladala przed zabigmi, a tym co prezentuje Wam teraz jest kolosalna.Odsylam Was do mojego pierwszego postu na moim blogu,na temat laserowego usuwania wlosow,ktory przeslalam w maju tego roku abyscie mogli porownac stan skory na poczatku z tym jak wyglada ona obecnie :).
 Jesli macie mozliwosc i finanse na dokonanie takiego zabiegu , goraco Wam go polecam, dziewczyny to naprawde dziala :)
Beautystarlet