Pigmenty "Dazzle Dust" by Barry M


   Osobom takim jak ja (patrz nieuleczalny kosmetoholizm) przechodzenie przez drogerie kosmetyczna w drodze do domu powinno byc kategorycznie zabronione i zadne tlumaczenia typu "to jest dobry skrot i tak bedzie szybciej", powinny byc totalnie wyeliminowane z naszej swiadomosci.Wszyscy dobrze wiemy, ze obranie takiej drogi do punktu docelowego czesto gesto moze sie skonczyc pustym portfelem, wyrzutami sumienia i kolejnymi zakupami kosmetycznymi heh... 
  Tak tez sie stalo dzisiaj...Skrot przez Bootsa zaowocowal pigmentami z Barry M, ktore dumnie zasilily mojaj kolekcje kosmetykow:


  W ofercie producenta znajdziemy ogromna szate kolorystyczna pigmentow -jest ich ponad szescdziesiat (nie zawsze wszystkie sa dostepne na sklepowych polkach, po wiecej kolorkow odsylam na strone internetowa KLIK), gdzie kazdy sloiczek napakowany jest puszystym pylkiem.




    Kilka lat temu mialam juz okazje testowania pigmentow i musze powiedziec, ze Barry M stanal na wysokosci zadania i poszedl o krok dalej, poprawiajac jakosc kosmetykow.Konsystencja jest jeszcze delikatniesza i przyjemniejsza w uzyciu.Nakladajac kolor na skore mozna odniesc wrazenie, ze skora jest otulana czyms w rodzaju puchowej pierzynki.

                                                                      DD100 "Brass":
                                                         
                                                                     DD3 "pink/gold" :

                                                             DD78 "kingfisher" :

    Wszystkie pylki sa genialnie napigmentowane, ich nasycenie koloru jest godne podziwu jak na produkt drogeryjny.Aplikacja na skore nie sprawia zadnego problemu a caly proces przebiega szybko i sprawnie: 





Kolorki wybieralam kierujac sie wizja makijazu jaki chce wykonac w przyszla sobote, przy takim zestawieniu i odrobinie czarnego matowego cienia mozna stworzyc na powiekach calkiem ciekawa kompozycje 


Jakie sa Wasze doswiadczenia z pigmentami?Uzywalyscie ich kiedys?Macie swoje ulubione?Jesli tak,to z jakiej firmy?Buziaki
beautystarlet

6 comments:

  1. Jeszcze nie używałam,ale kolory,które pokazałaś są świetne :D

    ReplyDelete
  2. Jakoś pigmenty do mnie nie przemawiają ;p

    Nominowałam Twój blog do Liebster Blog Award !
    Sprawdź na moim blogu:
    http://martoszkaa.blogspot.com/
    Daj znać, czy bierzesz udział.
    Pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
  3. Nigdy nie miałam do czynienia z pigmentami, jednak po Twoim zakupie widzę, że czas to zmienić ;d

    ReplyDelete
  4. Brass świetny, uwielbiam złoto na powiekach!

    ReplyDelete
  5. bardzo ładne te pigmenty i dobra pigmentacja:)

    ReplyDelete

NIE ZOSTAWIAJCIE KOMENTARZY SŁUŻĄCYCH AUTOPROMOCJI BĄDŹ STRON PERSONALNYCH. WSZYSTKIE WIADOMOŚCI ZAWIERAJĄCE TAKIE TREŚCI - BĘDĄ USUWANE