Detoksykująca maseczka termalna "Sanctuary"

 
    Wczoraj po południu, na nowo odkryłam jeden z produktów, który jakiś czas temu, znalazł się na dnie mojej szuflady z "zapasami kosmetyków na zaś".Moje uwielbienie do maseczki o której będzie tutaj mowa uwieczniłam wczoraj na zdjęciu i pokazałam się wam w całej swojej krasie z szarą papką na twarzy na moim Twitterze (aaaa - widok iście z horrorów Hitchcocka!).
      Z maseczkami do twarzy mam bardzo dziwne relacje, ponieważ jeśli już jakaś zaskarbi sobie moje serce, będę używała jej namiętnie dopóki.., nie dojdę do zużycia połowy opakowania :/.To jest swoistego rodzaju światło czerwone dla mnie, indykujące "czas na zmiany' i tym sposobem, maseczka ląduje w w/w szufladzie czekając cierpliwie na swój wielki "come back"- każdy ma swoje dziwne zachowania, często kwestionujące naszą normalność, to jest właśnie jedno z moich, ale "what the hell, świat byłby nudny gdyby wszyscy byli tacy sami :).
   Ciągnąc dalej temat, przedstawiam wam, dawno temu wspominaną w jednym z moich filmików, detoksykującą maseczkę do twarzy z "Sanctuary":

   
     Za opakowanie 30 ml trzeba zapłacić 10 funtów.Sam kosmetyk ma bardzo gęsta konsystencje,wiec aby go wydobyć z tubki trzeba porządnie ja ścisnąć. Pod naporem siły na naszą dłoń wydobywa się ciemnoszara, prawie matowa papka:


    W chwili zetknięcia z powierzchnią uprzednio oczyszczonej i lekko wilgotnej skóry, zaczyna wytwarzać się przyjemne ciepło, otulające nasza cerę błogim uczuciem rozluźnienia.
  Maseczkę nakładamy na całą twarz, omijając okolice oczu, trzymamy przez dziesięć do piętnastu minut, po czym spłukujemy letnią wodą i wcieramy ulubiony krem do twarzy - ot cała magia :D
  Skóra po zmyciu produktu jest genialnie nawilżona i odprężona. Używacie podobnych maseczek?Jakie są wasze ulubione?buziaki
                                                                             beautystarlet

9 comments:

  1. czyli jest to maska rozgrzewajaca, ah a ja juz sie ucieszylam :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgadza sie,rozgrzewa cere,Osobiscie ten efekt bardzo mi odpowiada,"Sanctuary" ma w swoim zasobie takze inne maseczki,wiec moze inna ci podpasuje :),buziaki

      Delete
  2. Ja najczęściej korzystam z glinek i maseczek na bazie błota, ponieważ tego typu rozwiązania najlepiej sprawdzają się na mojej mieszanej cerze;)

    Mnie też często kusi, aby odstawić jakiś produkt na później, ale staram się tego unikać, ponieważ bardzo często zapominam o nim na długie miesiące, a potem muszę zużyć w kilka tygodni, bo zbliża się termin ważności...

    ReplyDelete
  3. Znam tą maseczkę :)
    Pierwszy raz kupiłam ją jakieś 2,5 roku temu po obejżeniu recenzji na Youtube (nie wiem czy nie Twojej czasem ;)). Świetnie się spisywałam, uwielbiałam jej efekt rozgrzewający. Teraz moje skóre znowu wymaga gruntownego czyszczenia i chyba wrócę do dawnej koleżanki z Sanctuary

    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  4. czytałam kiedyś o niej dużo dobrego :)
    jest może dostępna przez Internet?

    ReplyDelete
  5. Wiem,że tutaj w UK naturalne tak,poszukaj na Allegro,ponieważ wiem, że produkty tej firmy przewijają się tam :)

    ReplyDelete
  6. niestety nie dla mnie maseczka, ktora chocby odrobine rozgrzewa.... w ogole jakos sanctuary mi nie podchodzi :/

    ReplyDelete
  7. moja ulubiona jest planet spa z avon, brazowo rozowa

    ReplyDelete
  8. bardzo fajna maseczka do twarzy :) wiesz gdzie mozna ja kupic w PL? :) pozdrawiam ceibie i zapraszam do mnie http://monika-lesecret.blogspot.com/

    ReplyDelete

NIE ZOSTAWIAJCIE KOMENTARZY SŁUŻĄCYCH AUTOPROMOCJI BĄDŹ STRON PERSONALNYCH. WSZYSTKIE WIADOMOŚCI ZAWIERAJĄCE TAKIE TREŚCI - BĘDĄ USUWANE