Ku przestrodze:dla podróżujących samolotami


    Jeszcze wczoraj sądziłam, że DZISIAJ o tej porze, będę już przemierzała krakowskie Stare Miasto napawając sie magiczną atmosferą tego miasta.Cały dzień miałam ustalony co do godziny: zakupy(ba,zakupy muszą być :D), spotkanie ze znajomą, wizyta kontrolna u ortodonty - po prostu idealnie zaplanowany grafik .
   Na lotnisko dotarłam na 1,5 godziny przed odlotem.Nieswiadoma tego co miało sie zaraz wydarzyć, podeszłam do "check in desk".Podaje dowód osobisty do sprawdzenia tożsamosci i mojej rezerwacji, gdzie po dłuższej chwili Pani mnie obsługująca prosi o chwilę cierpliwości i odchodzi.Owa chwila zaczęła sie przedłużać, a czasu coraz mniej.Zaczynałam sie denerwować.Kiedy Pani wróciła, z miną idącego jak na ścięcie winnego, oznajmiła mi "I'm really sorry but flight has been overbooked"... "ŻE CO...???"- właśnie usłyszana informacja z trudnością przedzierała się przez sciany moich mysli : Jak to "Overbooked..?! Co to znaczy?!"Ano właśnie...znaczy...I to bardzo wiele...
  Linie lotnicze (nie tylko EasyJet, którymi akurat dzisiaj ja miałam lecieć) mogą przyjąć wiekszą ilość rezerwacji jak jest miejsc na pokładzie samolotu "na wypadek jakby ktoś nie dotarł na czas",ponieważ w takim przypadku jest już kolejny pasażer, który wypełni pusty fotel...Co jednak się stanie w sytuacji kiedy wszyscy pasażerowie stawią sie do odlotu..?!
  A własnie to, że te osoby, które odprawiły sie jako ostatnie, czyli zaliczające sie do grupy tzw "rezerwowych" - nie polecą w mysl zasady "kto pierwszy ten lepszy..."Na moje nieszczeście dzisiaj znalazłam sie w tej grupie...i co..? NIE POLECIAŁAM.
   Takie postepowanie jest zawarte w regulaminie firmy i jest jak najbardziej zgodne z zasadami.Oczywiscie osobie poszkodowanej przysługuje w takim wypadku całkowity zwrot kosztów, czy darmowa zmiana rezerwacji plus staranie się o odszkodowanie.Ponadto kompania, jeśli jest taka potrzeba, pokryje wszystkie koszta związane z noclegiem, na wypadek dłuzszego oczekiwania na najblizszy lot.Wszystko pięknie zaplanowane i może niejednego wscieklego klienta udobrucha, jednak co mi po takiej rekompensacie, kiedy dzisiaj o godzinie piątej po południu miałam zarezerwowaną wizytę u ortodonty..?Kto mi zwróci wzięte na darmo dni urlopu..?
  Wniosek nasuwa sie taki : nawet jesli bilet kupicie i dostaniecie emaila potwierdzającego rezerwację, nie macie stuprocentowej gwarancji, że polecicie.Dopiero kiedy się odprawicie czy to online czy na lotnisku, możecie być pewni wylotu. Moja rada dla wszystkich ?Jesli macie możliwość odprawy online - ZRÓBCIE TO , miejcie to z głowy i nie spotka was taka niemiła sytuacja jak mnie...
  Mój lot został zmieniony na jutro, na szczęście wizytę u ortodonty także udało mi sie przebukować, ale straconego czasu i nerwów nikt mi nie zwróci( a o pieniądze dopiero rozpocznie sie batalia)...
                                                 beautystarlet                              

5 comments:

  1. Współczuje Ci. Ja bym się chyba wściekła.
    Na szczęście mnie nigdy coś takiego nie spotkało, wręcz przeciwnie zawsze są luzy na moich lotach.

    ReplyDelete
  2. Ja zawsze odprawiam sie on-line, a i jestem 2,5h przed odlotem. Check-in jeszcze zamkniete jest jak przyjezdzam na lotnisko. Szczerze, nigdy mi sie to nie zdarzylo, i mam nadzieje ze nie zdarzy.
    Współczuje zmarnowanego czasu i nerwów......

    ReplyDelete
  3. nigdy nie spotkala mnie podobna sutuacja, szczerze wspolczuje, bo rozumiem te wszystkie komplikacje zwiazane z wzieciem urlopu i zorganiozowaniem sie..

    ReplyDelete
  4. hah, tez zdarzylo mi sie, ze samolot byl overbooked. Ja jednak wspominam to bardzo dobrze:) przed nami 6 godzinny lot, a pani nam oznajmia, ze lecimy business class!

    ReplyDelete

NIE ZOSTAWIAJCIE KOMENTARZY SŁUŻĄCYCH AUTOPROMOCJI BĄDŹ STRON PERSONALNYCH. WSZYSTKIE WIADOMOŚCI ZAWIERAJĄCE TAKIE TREŚCI - BĘDĄ USUWANE