Wielkanocne życzenia

  

      Kochani!Dziś będzie króciutko :) Mam dla Was garść życzeń świątecznych :) U mnie okres ten upłynie pod znakiem pracującym , co nie zmienia faktu, że sernik  i sałatka jarzynowa i tak będą :).
  Pomimo aktualnych warunków pogodowych życzę wam wesołego, rodzinnego i spędzonego w najbliższym gronie czasu, smacznego jajka i kiełbaski no i tradycyjnie : mokrego (chociaż bardziej adekwatnie byłoby : śnieżnego :D) Dyngusa!

                                                                               beautystarlet

PandoraLand - moja pierwsza zawieszka!



        Do kupna pierwszej zawieszki z Pandory zbierałam się już od dobrych kilku miesięcy.Od kiedy kupiłam swoją bransoletkę, która możecie zobaczyć TUTAJ  obiecałam sobie, że pierwsza wisząca ozdoba, bądź koralik pojawią się stosunkowo szybko, tym bardziej, że w okresie kiedy zostałam jej szczęśliwą posiadaczką panował szał zakupów świątecznych, gdzie firma wypuściła na rynek swoja kolekcję świąteczną.
    Jedna świąteczna zawieszka wybitnie mi wpadła w oko, niestey jako że odwlekałam jej zakup, Święta minęły, a kolekcja zniknęła ze sklepowego asortymentu.
  Niesmak i żal do samej siebie pozostał na kilka dobrych miesięcy, aż do przedwczoraj...




    Okazało się bowiem, że zawieszka na widok której tak bardzo się śliniłam ;), nadal jest dostępna w regularnej sprzedaży :D !


Może i ten jakże magiczny dla wielu osób czas jest już za nami i sam motyw nie bardzo nawiązuje do pory roku, ale co tam, mnie nadal nieziemsko się podoba i to ja będę ją dziarsko  nosiła :) Oto przed wami w całej swojej okazałości:  

    GINGERBREAD MAN


Zawieszka kosztuje 30 funtów.Jest wykonana ze srebra i wypełniona brązową emalią wewnątrz ludzika.


    Sposób w jaki cała biżuteria jest prezentowana, pakowana, a następnie przekazywana kupującemu, gdzie każdy szczegół jest dopracowany prawie do perfekcji sprawia, że zakupy w Pandorze są czystą przyjemnością !
   Kolekcjonujecie Pandorę?A może jesteście fanatyczkami innej firmy?Osobiście jeszcze bardzo  podobają mi się kompletowane bransoletki naszej rodzimej firmy Apart, kto wie, może gdy skończę Pandorę..:)?buziaki

beautystarlet

Doceń to co masz

 Dzisiejsza rozmowa z mamą przypomniała mi jak bardzo powinnam być wdzięczna za to co mam w życiu.
  Nie jest tego wybitnie dużo, nie śpię na łóżku rodem z królewskich komnat, nie jeżdżę mega wypasionym autem, a chodzę na piechotę, bądź jeżdżę autobusem, nie noszę markowych ubrań, nie jadam w restauracjach, nie mogę spełnić każdej jednej swojej zachcianki i często muszę dwa razy zastanowić się zanim coś kupię...
  Jednak na głowę mi nie kapie,nie przymieram głodem i na czas opłacam rachunki.Od czasu do czasu pozwolę sobie na chwilę szaleństwa co przypomni mi.., że ŻYJE...
  Pewnie nie raz będzie miała miejsce sytuacja, gdzie w chwili kryzysu zdarzy mi się "zazdrościć", pewnie nie raz będę zła, że nie mogę mieć tego czego chcę w danej chwili...Fakt.., nie mam wszystkich dobrodziejstw świata i pewnie nigdy nie kupie sobie najnowszego modelu Bently'a..,bo mnie nie będzie stać...
  Jednak mam coś CENNIEJSZEGO.Jestem w posiadaniu czegoś bez czego nie mogłabym doświadczać wszystkiego o mnie spotyka na ziemi...Jestem  ZDROWA i mam siły aby stawiać czoła problemom.Mogę marzyć, snuć plany na przyszłość, śmiać się i płakać..!



   W przeciągu ostatnich 4 tygodni dowiedziałam się, że u dwóch osób, które dobrze znam wykryto...nowotwór...
    Więc zanim następnym razem coś ci nie wyjdzie i będziesz miał wszystkiego dosyć, weź pod uwagę fakt, że masz drugą szansę na poprawienie się, podczas gdy inni już jej nigdy nie dostaną...
beautystarlet

Zakupy z Paryża !

   
    UPDATE.Tak jak informowałam was na moim Twitterze trzy dni temu kiedy byłam w połowie pisania owej notki,złośliwość rzeczy martwych połączona z siłami natury(patrz śnieg i deszcz w GB),odcięła mnie totalnie od cyberświata łącznie z linia telefoniczną :/Jestem całkowicie odcięta od sieci.Błąd już głosiłam i teraz muszę pokornie czekać aż ktoś skontaktuje się ze mną w sprawie rychłego rozwiązania problemu.Notka zostaje dziś przesłana dzięki łączności poprzez łącze komórkowe :)!
  Wycieczka do Paryża była obłędna,wiem,że wielu osobom miasto to, kojarzy się z romantyzmem i zakochanymi parami,co w moim przekonaniu jest przereklamowanym stereotypem bardzo odbiegającym od dzisiejszego Paryża.Mnie Paryż ujął swoją architektura i sposobem jakim tętni życiem - czy jest drogo?Jednak gdybym zastanawiała się nad każda jedną wycieczka -czy dam rade finansowo,nie zwiedziłabym nic!Trzeba wziąć się w garść zacisnąć przysłowiowego pasa i spełniać marzenia!
  Teraz do meritum sprawy.Bardziej od kupowania nastawiłam się na zwiedzanie,dlatego tez moje łupy będą skromne.
   
Przoduje przede wszystkim Bioderma - delikatny płyn micelarny,który zachwyca setki tysięcy  osób na całym świecie przez swoje niezwykłe działanie - od ponad tygodnia zaliczam się do tej grupy osób:

żele pod prysznic Nectar of Nature  kupione w lokalnym supermarkecie.Wylądowały w moim koszyku dzięki zniewalającemu zapachowi,istna bomba owocowa zamknięta w każdym pojemniczku.Gama produktów jest o wiele większa,ja skusiłam się na zapach kokosowy i pomarańczowo-brzoskwiniowy:


  W Sephorze zaopatrzyłam się w nowy atomizer zamknięty w ,może i trochę tandetnym,aczkolwiek cieszącym oko, opakowaniu  (Flo ,o którym pisałam wam w zeszłym roku niestety zaciął mi się i przestał psikać).
  Następnie sięgnęłam po pomadkę do ust w kolorze Rouge Shine (co w moim przypadku jest bardzo rzadkim zjawiskiem),która zauroczyłam mnie swoim delikatnym i subtelnym kolorem ,który po aplikacji na usta na "mokre" wykończe.Pani także dorzuciła próbkę nowego zapachu Lancome "La vie est belle", który osobiście uważam za dosyć ciężki i duszący,nadający się tylko na wieczorne wyjścia.


     Ot cały mój haul :) ,skromnie - ostrzegałam na poczatku ;).Używałyście kiedyś francuskich ,bądź kupionych we Francji kosmetyków?Dajcie znać w komentarzach,buziaki

                                                                                     beautystarlet

Ranking przystojniaków na Dzień Kobiet!

    Przeglądając dzisiejsze posty na blogach, natknęłam się na kilka wpisów, poruszających atrakcyjność  płci przeciwnej, a ściślej mówiąc tematykę tych Panów, na widok, których miękną nam kolana i w głowie aż się kręci.
      Jako że jutro mamy swoje Święto moje drogie Panie(Dzień Kobiet for Gods sake !), oto przedstawiam wam garść zdjęć facetów, z którymi z chęcią wybrałabym się na obiad/kolację :

    Jako pierwszy w rankingu plasuje się MATT BOMER znany z serialu "White collar", natomiast aktualnie najsilniejszy pretendent  do odtwórcy Christiana Grey'a w ekranizacji słynnego erotyku "50 shades of Grey"- JA JESTEM NA TAAAK!!!

Następnie zaraz za (mam nadzieję przyszłym) Panem Grey'em z chęcią spędziłabym czas z ...
 PAULEM WALKEREM gorącym blondynem znanym z serii filmów "Szybcy i wściekli"...

...jak i jego kolegą z planu - VINEM DISELEM (zawsze ciągnęło mnie do "bad boy'ów")

Nie mogę także zapomnieć o polskich akcentach w postaci 
LIBERA...

...i mega przystojnego KUBY BŁASZYKOWSKIEGO

Gdyby skontaktował się ze mnią NE-YO ...

..nie odmówiłabym spotkania,chociaż nadal miałabym nadzieję,ze dostane wiadomość od...
..JAREDA LETTO aktora i jednocześnie frontmana grupy 30 Seconds of Mars...

...jak i Chace'a Crawford'a, odtworcy Nate'a 
 z "Gossip Girl"

To są pierwsi faceci przychodzący mi do głowy w odniesieniu,do ,nazwijmy to przewrotnie,  infantylnego zadurzenia :D. Jakie są wasze typy?Może podobne do moich?Dajcie znać w komentarzach! Bądź jak macie chwilę ,zapraszam do napisania posta o ,którym mam nadzieję będę poinformowana :)! Ja zmykam dalej pakować walizkę na jutrzejszy wyjazd do Paryża :D !Buziaki

beautystarlet

Spotkanie w Londynie

   Wczoraj wreszcie miałam okazję osobiście poznać dwie, pozytywnie zakręcone dziewczyny  z naszego vlogersko-blogerskiego świata. 
  Pomijajac fakt, że się w pewnym momencie trochę pogubiłam i na miejsce docelowe dotarłam 20 minut po czasie :), spotkanie należało do jak najbardziej udanych !


Kawa,słodkości,buzie nam się nie zamykały, tyle informacji do przekazania w tak krótkim czasie, dlatego zdjęć, jest dosłownie garstka, jednak liczy się fakt, ŻE SĄ :D


Asia (KLIK) i BabyJaneHudson (KLIK)



Po przedarciu się przez morze ludzi na Oxford Street, znalazłyśmy się w typowym angielskim pubie 
  
Wygłupy też były

Prezent od BabyJaneHudson, wypicie kawy z takiego kubła (kubeczek to za mało powiedziane:P),będzie pobudzało mnie przez cały dzień !Dziękuję Kochana!

Dziękuje dziewczyny za fantastyczny dzień, kolejne spotkanie mam nadzieję, niebawem!
buziaki

beautystarlet