Mince pies - tradycyjne,angielskie słodkości świąteczne


     Dziś jest post dla świątecznych łakomczuchów (patrz ja).Lata spędzone w Wielkiej Brytanii pozwoliły mi dogłębniej przestudiować świąteczną tradycję jaką praktykują mieszkańcy wysp.Dokładnie pamiętam jak dziś,kiedy na półkach sklepowych zobaczyłam kultowe "mince pies".Mój słowniczek angielski już był dosyć dobrze zaopatrzony i samo słowo "mince" kojarzyło mi się z niczym innym jak z czymś mielonym ( najczęściej mielonym mięsem).



     Wizja czegoś słodkiego nadzianego kupą mięcha jakoś kiepsko działała na moją wyobraźnię.., jednak, że człowiek uczy się całe życie przez jednego z moich zagranicznych znajomych, zostałam uświadomiona, że mince pie nie ma nic wspólnego ze "zwierzętami ":)
  Przez festywny, świąteczny okres , do kawy, herbaty, czy na tak popularne imprezy przedświąteczne, na stół wystawiane są właśnie te małe słodkości nie mające nic wspólnego z sekcją mięsną.
  Urok mince pies tkwi w tym, że są do kupienia tylko w tym właśnie okresie roku (no chyba, że ktoś zapragnie zrobić je we własnym piekarniku w środku lata ;))

   


Idea jest bardzo prosta (i megapyszna!!) : kruche ciasto plus farsz z rodzynek i cynamonu (chodź niektórzy dodają także cukier, suszone jabłka, żurawinę i sok z mandarynek  - w zależności od upodobań) - ot cała filozofia, a efekt?Powala z pierwszy kęsem!
Wykończenie ciasteczek jest różne: od tradycyjnego całego "kapelusza", poprzez wycięte z ciasta gwiazdki, choinki ,kruszonki i co Wam tylko przyjdzie do głowy.





Dla "lazy people" jest opcja sklepowa - czyli kupujemy gotowca ;) , a dla tych co lubują się w pieczeniu oto szybki i jakże prosty przepis

Ciasto kruche wszyscy wiemy jak zrobić, prawda :)?

Co do nadzienia: Wszystkie owoce smażymy razem z cukrem aż otrzymamy gęstą papkę.

Do mimi foliowych foremek nakładamy wyrobione kruche ciasto, wypełniamy uprzednio przestudzonym nadzieniem owocowym i dekorujemy okruszkami ciasta według upodobań.


Pieczemy w piekarniku w temperaturze około 200 stopni przez 20 minut - ot cała filozofia :) Podawane na zimno czy na ciepło z budyniem ucieszą każde podniebienie!!!

Smacznego!
Ania

1 comment:

NIE ZOSTAWIAJCIE KOMENTARZY SŁUŻĄCYCH AUTOPROMOCJI BĄDŹ STRON PERSONALNYCH. WSZYSTKIE WIADOMOŚCI ZAWIERAJĄCE TAKIE TREŚCI - BĘDĄ USUWANE