Spotkanie vlogersko-blogersie w Londynie - szczegóły


Do naszego spotkania pozostało już dosłownie kilka dni dlatego jak obiecałam podaję dane szczegółowe miejsca i godziny:

Centrum Handlowe Westfield Stratford City
       Przy sklepie Marks&Spencer (przy stacji)
            Godzina 12:00 !!!


Plan działania : Lunch,pogaduchy o dosłownie wszystkie i kto wie może wspólnie zakupy :) ?
Zapraszam z  NYOL Klik BAbyJaneHudson Klik i OhFaciq  Klik wszystkich chętnych!

Buziaki i do zobaczenia na miejscu ;)!
Ania

A jednak lubię!

   Jakis czas temu w jednym z moich filmików wspominałam Wam o kupnie kremu do rąk Soap&Glory "Hand Food". Kosmetyk nie powalił mnie jakoś wybitnie w kwestii zapachowej, kiedy kupiłam go po raz pierwszy, i pewnie samego bym nie kupiła drugi raz,  jednak, że była promocja w drogerii (o ile pamiętam kup jeden a drugi w połowie ceny)pomyślałam, że dam mu drugą szansę.
  Jak my sami ewoluujemy, zmieniamy, się, dorastamy tak i mój stosunek do tego kremu także uległ zmianie.
                                


  W tubce mamy zamknięte masło shea, olejek makadamia oraz "marshmallow" ( do czego zbytnio nie jestem przekonana, bo i jak tu zamknąć ptasie mleczko w tubce i jeszcze uczynić z niego kosmetyk..?) Jego lekka, jednak treściwa konsystencja bardzo szybko wchłania się w skórę, pozostawiając kojące uczucie nawilżenia,bez tłustej powłoki.






   Zapach kojarzy mi się z klimatem lat 60-tych, może to jest dziwny tok myślenia, ale często, gęsto socjalizuję opakowanie plus zapach z  jakimś okresem w dziejach ludzkości (podobnie mam z firmą Benefit heh) też tak macie ?
  Mówi się, że każdy zasługuje na drugą szanse,wiec czemu by jej także nie dać kosmetykom :) ? I powiem tyle : naprawdę ciesze się, że ten kremik taką dostał ode mnie - tym razem strzał w dziesiątkę!


    Byłyście kiedyś w podobnej sytuacji?Dajcie znać!
Buziaki
Ania

Top 10 zapachów dla NIEGO

     Do Walentynek coraz bliżej, w sklepach już rozpoczęło się szaleństwo czerwonych serduszek i bombonierek.Pomimo, że nie należę do osób, które iście dostojnie celebrują ten okres, z myślą o tych z Was, które to robią postanowiłam napisać ten post :) 
  Dla mnie nie ma nic bardziej przyciągającego i elektryzującego jak nieziemski zapach faceta.Oczywiście nie chodzi mi tutaj o typ przepoconego mięśniaka stojącego z puszką piwa, ale typ kogoś kto poprzez swój zapach mówi : "Dbam o siebie" - nie mylić z typem narcyza.
    Jako, że moją słabością od zawsze były i są wszelkiego rodzaju zapachy, dziś przedstawiam Wam "TOP 10" zapachów dla... Niego, wrrrr (kolejność przypadkowa :))
  Nie będę tutaj bezwiednie kopiowała "górnych(bla), środkowych(bla bla) i dolnych(bla bla bla)" nut zapachowych(ktoś w ogóle zwraca na to uwagę?!)), ponieważ mało która z nas o to dba - ma ładnie pachnieć i już!
    Zaczynamy!

                                                              Chanel "Bleu de Chanel"



Mój "must have" każdego mężczyzny!Zapach świeży, dystyngowany, zdecydowany ale przy tym sportowy i energetyczny   dla faceta dynamicznego i pewnego siebie, znającego swoja wartość. Mój typ ostatnich miesięcy!


Avon "Full Speed"

Jest to pierwszy zapach za sprawą, którego zwróciłam uwagę na przeciwną płeć :) Niedrogi, odzwierciedlający porywczą i szaloną (w granicach zdrowego rozsądku;P)stronę faceta.Ryzyko i działanie impulsywne pod wpływem chwili, szaleńcze porywy, podnoszące adrenalinę w ciele każdej dziewczyny!

                                                                Kalvin Klein :"Men"


            Zapach "z pazurem", ostre, pieprzne (bez skojarzeń mi tu proszę yhmmm!) sprawiają, że ciężko jest się skupić na samej osobie, która ma go na sobie.Zapach dla dystyngowanego faceta zarówno na dzień jak i na wieczór :)

Paco Rabanne "ultraviolet man"

Elektryzujący, zniewalający zapach!Poznany dzięki mojemu braciszkowi :) Męski jednak jeszcze nie "dojrzały zapach".Lekko pudrowy z wyczuwalną delikatną nutka przytłumionej wanilii i świeżości.Ciekawa kąpozyja. Typ mężczyzny?Zdecydowany, opanowany, stanowczy jednak jeszcze nie do końca gotowy na ustatkowanie się.

David..,David,David,David...Masz coś w sobie... "Homme"

Tak jak z wiekiem jego postać jest dla mnie coraz bardziej atrakcyjna tak i ten zapach...Musiałam dojrzeć aby mi się spodobał. Ostre, zadziorne akcenty mogą na początku przyprawić nas o świdrowanie w nosie czy kichanie,  jednak już po kilku chwilach myślicie : "hmmm coś w tym jest!"

Giorgio Armani "Acqua di Gio"

Poddaje się!Ręce same lecą w dół! Świeży, morski, krystalicznie czysty zapach z odrobina rozmarzenia...


Ach nie mogę przeżyć, że nie ma go w Wielkiej Brytanii! Str8 "oryginal"
Kwintesencja dorastajacego chłopaka, ale nie tylko!Dynamiczne i przyciągające nuty delikatnie ciągną się "za nim" - odwracacie się : "co się właśnie ze mną stało..?"Ciepły i otulający zapach w sam raz na wieczorne wieczory spędzane w kameralnym towarzystwie, aż się chce wtulić w tą koszule!

Chanel "Allure homme Sport"

Nazwa sama mówi za siebie :SPORT - świeży (nie mylić z morskim), delikatny ale dobrze akcentujący swoją obecność zapach, odpowiedni dla każdego w każdym wieku!


 Calvin Klein "CK one"

...i pomimo, że zapach deklarowany jest jako "unisex" czyli DLA NIEJ i DLA NIEGO, stanowczo bardziej podoba mi się na NIM. Jest to pierwszy zapach na świecie, który był specjalnie wyprodukowany dla obu płci.Otrzymujemy tutaj świeżo - cytrusową kompozycje w sam raz dla faceta, który dopiero zaczyna swoją przygodę z zapachami - uwierzcie mi, czas przez który ten zapach utrzymuje się w najwyższych rankingach, mówi sam za siebie!

Avon X-series "Rush"
Ok, zwolenniczką słodkich zapachów na NIM nie jestem, ale tutaj zrobię mały wyjątek.Zapach sprawdzony w katalogu, pocierając pachnącą stronę nadgarstkiem, już mnie zaintrygował, a w rzeczywistości o-bez-wła-dnił!Tak - słodki, ale jednocześnie ciekawy i nieduszący, nadaje się także do wieczornego przytulania ;) 

Jakie są Wasze ulubione zapachy męskie?Dajcie koniecznie znać!
Buziaki
Ania

Piątkowy wieczór w moim wydaniu

Wreszcie mamy upragniony weekend.Po całym tygodniu pracy każdemu należy się chwila wytchnienia i odpoczynku,chwila wrzucenia na luz...
Jakie macie plany na spędzenie tego czasu?Oto jak owy czas będzie wyglądał w moim wydaniu :

Dobre czerwone wino, tak do sączenia i relaksu.Ostatnio zdradziłam moje ukochane rose i pije teraz czerwone - Merlot przoduje!

...i  dobry film :) 
Kiedy byłam młodsza na samą myśl o oglądania horroru - dostawałam spazmów(aaajć!).Teraz czasy się zmieniły, dorosłam i na dzień dzisiejszy to jest moja ulubiona kategoria filmowa!Faza na całego!Każdy jeden oglądany w ciemnościach jeszcze bardziej pobudza wyobraźnie i podnosi napięcie :)
Tylko, który wybrać?Tyle propozycji! A może maraton przez całą noc :) ..?

Demony (The devil's inside) 
Dom w głębi lasu (The cabin in the woods)

Sierota (Orphan)

Dark Skies,Ostatni egzorcyzm:część 2

                                     


The last exorcism 2 (Ostatni egzorcyzm:część 2)

Który byście wybrały?A jeśli horrory nie należą do waszych ulubionych, jaki film możecie polecić?
Buziaki
Ania



Nowy sprzęt + nadchodzące spotkanie w Londynie

     Dzisiaj zapraszam Was na krótką notkę, na temat mojego nowego aparaciku do robienia zdjęć,  jak i informacji na temat spotkania blogersko-vlogerskiego, które ma się odbyć w przyszłym miesiącu w Londynie - ale o tym za chwilkę :)Zajmijmy się pierwszą kwestią.
 Na początku ubiegłego miesiąca przesłałam notkę z moją "grudniową chciejlistą" KLIK.Notka była wykreowana z ooogromnym przymrużeniem oka, ponieważ część z moich "wyśnionych" rzeczy pochodziła z dosyć, jak dla mnie, wysoko ustawionej półki.
  Nigdy bym nie przypuszczała, że to właśnie te "high end-y" wejdą w moje posiadanie jako pierwsze!Począwszy od zawieszki z Pandory, kosmetyków Jo Malone, poprzez zegarek z Guessa aż po tego oto PANA




  Śliniłam się na niego od miesięcy..,wzdychającym spojrzeniem gapiłam się w monitor komputera - podziwiając to cudo...Warto jest marzyć, choćby były to na pozór marzenia nie do spełnienia i wszyscy byliby przeciw - pielęgnujcie je -  to one dają siłę do dalszego działania i  w nawet najmniej sprzyjających warunkach los może być Wam przychylny :) - jak mnie.
Stanowczo za długo zwlekałam z jego kupnem, ponieważ "zawsze było COŚ" i ta cena grrr...
Moje marzenie było niedoścignione, błądziło w mojej głowie, nie dając spać po nocach.
Pewnie do tej pory bym zwlekała gdyby nie IWETTO KLIK , która stała się motorem napędowym akcji pt "KUPUJEMY APARAT" i zmotywowała mnie do działania :) 
Dlatego dzięki Tobie kochana i poświątecznych wyprzedażach, gdzie cena aparatu spadła o prawie 70 funtów (zrządzenie losu ;)?) mój sen wreszcie się spełnił :"teraz albo nigdy" - pomyślałam.To była najlepsza decyzja podjęta w tym roku - powiadają, 
że jak początek roku taka cała reszta - oby ;)


Oto kilka przypadkowych zdjęć ukazujących potencjał aparatu : 







I dzisiejsze zdobycze ;)

Przede mną jeszcze dużo pracy aby płynnie obsługiwać wszystkie ustawienia oraz być pewną w każdej jednej funkcji, ale nie na darmo powstało przysłowie "praktyka czyni mistrza" :)
Dzięki nowemu sprzętowi będę mogła rozwinąć skrzydła ,wklejać lepszy materiał, bardziej realistycznie  odzwierciedlający fotografowane obiekty, a i moje lico w nadchodzących filmikach będzie wyglądało lepiej :) 
Tyle dobroci od życia !!!

Dobrze, zejdźmy z chmurki uniesienia prosto do Londynu - a ściślej mówiąc do centrum handlowego Westfield Stratford City



Tutaj właśnie odbędzie się nasze wspólne spotkanie! Jeśli macie ochotę w nim uczestniczyć serdecznie zapraszam w niedziele dnia 02.02.2014. Miejsce "zbiórki" jest jeszcze nieustalone,ale nie martwcie się pojawi się niedługo notka uzupełniająca ten brak :)
Mam nadzieję do rychłego zobaczenia !
cmok
Ania