Bahoma candles - moje ulubione!

Kilka miesięcy temu dałam sobie surowy zakaz kupowania świeczek - basta i kropa!Bo ile świeczek można posiadać..?Ile na raz można palić?Ile można mieć w zapasie..?
Mój celibat miał się całkiem nieźle, aż do jednego nieplanowanego wstąpienia do HomeSense gdzie totalnie przepadłam...Ten sklep przyciąga jak magnez nie da się stamtąd wyjść z pustymi rękoma,po prostu...się nie da i już :)Biedna dola tych co mają fioła na punkcie dekorowania swoich wnętrz, niech portfel Was się boi :)
Nie mogłam przejść obojętnie koło mojego ukochanego woskowego stoiska.Wchodząc do Outletu idę mimowolnie.., chodząc między półkami, zawsze w jedną stronę niczym zahipnotyzowana, żeby tylko popatrzeć, powąchać, a później..,o zgrozo - kupić ! 


Na rynku bardzo popularne są świeczki Yankee Candles , jednak nigdy nie miałam większego przekonania do tej marki - przereklamowane?Jeśli wszem i wobec słyszę "ahy" i "ohy" czasami potrafi to zadziałać w odwrotną stronę i mam kompletną awersję, zamiast : Musze to mieć!, jest 'Uciekaj daleko gdzie pieprz rośnie".Dwa albo trzy razy w życiu skusiłam się na mini wiesje produktów sygnowanych wyżej wspomnianą marką i "thats it" - szału nie było.
Firma Bahoma od wielu lat jest drugą po For Every Body moją ulubioną marką produkującą świeczki.Wyczuwalny w nich jest luksus i splendor.Podejrzewam, że nie są one AŻ tak popularne ze względu na swoją cenę, ponieważ regularnie są one niebotycznie drogie -  za 220 ml wosku musimy zapłacić 26 funtów(o losie), ale wierzcie mi, każdy jeden gram  owego wosku jest warty tej ceny.
Dlatego sami powiedzcie, jak tu przejść obojętnie koło takiego cuda, gdzie zamiast potwornej  sumy, musimy wydać tylko 6 funtów?Grzech nie zabrać z półki :)



Świece są niesamowicie wydajne i nieziemsko pachną, ich intensywność w ciągu kilku chwil jest w stanie wypełnić całe mieszkanie ( tak nie jedno pomieszczenie a całe mieszkanie!), płomień jest delikatny i subtelny, nie wydziela czarnego dymu, a szklane opakowania w których świeczki do nas przychodzą, mogą po wypaleniu, spokojnie posłużyć nam jako zastawa na stół.


Produkty  nie wypalają się na wzór regularnie wykopanego tunelu, spalanie jest jednolite  i równomierne.
Pomimo, że świeczki lubię palić kiedy jest już półmrok (aura, którą stwarzają jest niesamowita) to dla tych właśnie robię wyjątek i kilkanaście minut palenia w ciągu dnia otula wnętrze  pachnącą kołderką - której nikt nie może się oprzeć.Jeśli tylko będziecie mieli okazję je wypróbować - serdecznie polecam , wiem, że także można dostać je w TKMaxx.
Jakie są wasze ulubione zapachy?Macie swoje ulubione marki?Dajcie koniecznie znać!
                                                        Buziaki
                                                           Ania

3 comments:

  1. Z yankee candle mam podobnie - tyle zachwytów, że nawet nie mam ochoty ich kupować :) bardzo kuszą mnie świece diptyque, ale na razie ich cena skutecznie mnie odstrasza, ale kto wie... może kiedyś zaszaleję :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. tez o nich slyszalam jak i o swieczkach Jo Malone mam nadzieje ze kiedys znajde egzemplarz w jakims outlecie :)

      Delete
  2. A ja jestem wierna Yankee Candle.. ;)

    ReplyDelete

NIE ZOSTAWIAJCIE KOMENTARZY SŁUŻĄCYCH AUTOPROMOCJI BĄDŹ STRON PERSONALNYCH. WSZYSTKIE WIADOMOŚCI ZAWIERAJĄCE TAKIE TREŚCI - BĘDĄ USUWANE