Nowe buciki w mojej kolekcji

Z marką Tamaris spotkałam się po raz pierwszy cztery lata temu na krakowskiej ulicy Szewskiej, kiedy to w jednym ze sklepów obuwniczych wykiełkowała miłość do jednej pary butów.Do tej pory dobrze pamiętam moją rozterkę nad ceną, która widniała na podeszwie ale suma sumarum mój portfel ze sklepu wyszedł o 240 zł lżejszy.Teraz po upływie tylu lat spokojnie mogę powiedzieć, że inwestycja była strzałem w dziesiątkę.



Buty były wykonane ze skóry, porządnie uszyte z dbałością o detale.Wygodne, w sam raz do codziennego chodzenia,nadające się zarówno do pracy jak i na chilloutowe wyjścia ze znajomymi, nie obcierały stóp.Przeżyły ze mną wiele: wiatr,deszcz czasami nawet śnieg i żadne z tych czynników nie wpłynęły na pogorszenie jakości obuwia.Po czterech latach buciki nadal dobrze się trzymają jednak nadszedł czas kiedy trzeba się z nimi pożegnać (z łezką w oku hlip!)


Jakościowo nadal widać kawał dobrej roboty- podeszwa nie ma dziur, wyżłobione logo nadal widnieje, oznaki starcia są minimalne, zero prześwitów.Jedyne o co musiałam dbać to wymiana fleków, które naturalnie w miarę noszenia ścierają się i wymagają wymiany- tutaj ujawnia się kolejny plus balerinek - większość tych tańszych nie ma takiej opcji, ponieważ fleków po prostu nie ma!Raz starte, robią dziury na obrzeżach pięty i są do wyrzucenia (patrz Primark).


Nie neguję tutaj oczywiście nikogo kto w takich butach się lubuje, jest to indywidualny wybór każdego, ja jednak wolę zainwestować więcej a mieć na lata a nie na jeden sezon(ba bądź kilka tygodni).
Moja radość była nie do opisania kiedy w jednym z angielskich sklepów zauważyłam wyroby tej firmy, ot tak idąc do pracy oglądałam witryny sklepowe i serce mi mocniej zabiło na widok TEGO logo w środku jednego z bucików :)Wiedziałam, że prędzej czy późnej będą moje :)
Nowy model bardzo przypomina stary - klasyczny czarny (inne kolory także dostępne) z subtelnym obcasikiem wykończonym flekiem.



Dodatkowym plusem nowej pary jest wewnętrzna poduszeczka umieszczona na pięcie, amortyzująca ucisk stopy na podłoże - krok jest sprężysty i lekki .Za buciki zapłaciłam 42 funty , co jest porównywalne do ceny sprzed czterech lat i  mam nadzieję, że i w tym przypadku suma przełoży się na jakość, długość  i komfort noszenia :)

                                                               Buziaki
                                                                Ania

2 comments:

NIE ZOSTAWIAJCIE KOMENTARZY SŁUŻĄCYCH AUTOPROMOCJI BĄDŹ STRON PERSONALNYCH. WSZYSTKIE WIADOMOŚCI ZAWIERAJĄCE TAKIE TREŚCI - BĘDĄ USUWANE