Dlaczego tak lubimy niszczyć..?




Kilka dni temu miałam okazję spacerować z mamą po  naszym lesie, pękające gałęzie pod podeszwami butów przypominały mi dzieciństwo kiedy z kolegami chodziliśmy na jagody  czy poziomki, a zapach, który rozpościerał się wszem i wobec z przyjemnością był chłonięty przez moje płuca.
Flora w Polsce różni się od angielskiej dlatego tym bardziej byłam zadowolona, że mogę cieszyć oko takimi widokami..,do momentu kiedy idąc coraz dalej natknęłam się na takie obrazy...



Od kiedy pamiętam zawsze starałam się dbać o to co mnie otacza najlepiej jak potrafię, nie musiano wpajać mi zasad zgodnego współżycia ze środowiskiem.Lata temu na Światowy Dzień Sprzątania Ziemi szłam uzbrojona w rękawiczki i czarny worek śmieciowy, idea przyświecająca całej akcji sprawiała, że byłam dumna mogąc brać w niej udział.Dziesiątki toreb wypełnionych po brzegi wszystkimi odpadami z lasu przerażały mnie niesamowicie : Jak tak można postępować ?Jakimi kategoriami człowiek myśli zachowując się w ten sposób?"
15 lat później, pomimo ciągłej walki oraz uświadamiania ludzi - problem nadal silnie utrzymuje swoja pozycję...
Przykro mi wiedząc, że to właśnie my - gatunek ludzki przodujemy w niszczeniu naszego otoczenia i idzie nam to coraz lepiej...
Czy  wyrzucanie odpadów do wyznaczonych do tego celu punktów, nie wspominam już o samym sortowaniu, ponieważ dla niektórych to jest nadal czarna magia, lecz na zwykłym sprzątaniu po sobie tak aby nikomu ani niczemu nie zaszkodzić, jest aż tak bardzo skomplikowanie?Czy wymaga aż tak ogromnego wkładu siły i  mocy z naszej strony?  Co musi się stać abyśmy się opamiętali i wreszcie zaczęli zastanawiać się nad naszym zachowaniem..?Ile szkód jeszcze wyrządzimy zanim dotrze do nas fakt , że to w dużej mierze przez nas Świat ginie..?

Ania

0 komentarze:

Post a Comment

NIE ZOSTAWIAJCIE KOMENTARZY SŁUŻĄCYCH AUTOPROMOCJI BĄDŹ STRON PERSONALNYCH. WSZYSTKIE WIADOMOŚCI ZAWIERAJĄCE TAKIE TREŚCI - BĘDĄ USUWANE