Przepis na bułeczki z mąki sojowej

Od kiedy mój instagramowy profil bombarduję coraz to nowszymi i bardziej wymyślnymi zdjęciami z potrawami, które sama przyrządzam, rośnie liczba osób prosząca mnie o przepisy - tak, mogę wrzucać mini szybką wersję metody i składników w opisie pod zdjęciem jednak to jest pewne pójście na łatwiznę - owszem czasem można, lecz wyjaśnienie wszystkiego krok po kroku plus poparcie kilkoma zdjęciami myślę tworzy lepszą prezentację plus daje wyobrażenie do czego dążymy :).
Dlatego dzisiaj tak jak na Instagramie Wam obiecałam, zapraszam do lektury szybkiego przepisu na przepyszne bułeczki, które są niskowęglowodanowe ( co nie oznacza,ż e węglowodany totalnie wykluczyłam), wykonanie w głównej mierze z mąki sojowej.
Przepis nada się na wykonanie 3 większych kajzerkopodobnych bułeczek ( ja zrobiłam 4 i wyszły troszkę za małe)


Składniki :
2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
3 łyżki mąki sojowej
50 g protein w proszku
2 łyżki mąki pełnoziarnistej
1 łyżeczka drożdży ( w moim przypadku były to drożdże suche)
1 łyżka oleju
3 łyżki wody
1 łyżeczka miodu
Dodatkowo można dodać nasiona dla smaku - ja dodałam sezam




Drożdże mieszamy z wodą - dodajemy miód, który jako pożywka - pozwoli im wyrosnąć. Mikstura ma bąbelkować - to oznacza, że drożdże zaczynają trawić cukier.Jeśli nie zauważycie pęcherzyków powtórzcie ten krok - drożdże muszą się "aktywować", w innym wypadku pieczywo nie wyrośnie podczas pieczenia i otrzymamy płaski placek przypominający bardziej chlebek pita zamiast bułek ;)


Kiedy porządany efekt zostanie uzyskany dodajemy resztę składników i mieszamy.Jeśli konsystencja nadal jest lepka - podsypujemy pełnoziaznistą mąką i wyrabiamy ciasto do uzyskania jednolitej masy.


Masę formujemy w bułeczki i wkładamy do rozgrzanego piekarnika (około 200 stopni) na 20 - 25 minut  - przewracając na drugą stronę w połowie pieczenia.Piekarniki są różne dlatego warto jest zaglądać do środka co jakiś czas aby nie przypalić pieczywa. Et voilia!


Bułeczki po ostygnięciu proponuję włożyć do woreczka - aby nie straciły swojej świeżości.Jemy je tak jak każde inne pieczywo - na śniadanie na kolację - bądź w postaci zdrowszej wersji zapiekanek :)!Smacznego !



Buziaki
Ania

                      






2 comments:

  1. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete

NIE ZOSTAWIAJCIE KOMENTARZY SŁUŻĄCYCH AUTOPROMOCJI BĄDŹ STRON PERSONALNYCH. WSZYSTKIE WIADOMOŚCI ZAWIERAJĄCE TAKIE TREŚCI - BĘDĄ USUWANE