Ostre Curry z Wołowiną



Witam Was po długiej przerwie! Nie wiem czy jest sens tłumaczenia się z mojej nieobecności, więc od razu przeskakuję do tematu.
Zbliżające się jesienne wieczory skłaniają mnie do zostawania w domu,( wszyscy domatorzy łączmy się!), a co za tym idzie do posiadania większej ilości czasu na oddawanie się temu co kocham najbardziej czyli vlogowaniu i blogowaniu,  dlatego od dziś postaram się przesyłać ponownie co najmniej jeden post tygodniowo aby blog odżył( yaayyy).W większości będą to przepisy kulinarne( moja na nowo odkryta miłość) ale i nie tylko, będą także recenzje i życiowe sprawy :))))
Zaczynamy od potrawy beef curry w moim wykonaniu .P( czyli z małą paprykową modyfikacją ;)) Potrawy hinduskie zawierają ogromną ilość przypraw, które rozgrzewają nas od środka, więc są idealne na nadchodzące dni !

Porcja dla 4 osób:
Składniki:
800 g wołowiny
4.5  łyżek oliwy z oliwek (bądź oleju)
3- 4  ząbki czosnku
2 średnie cebule
1 papryka (dowolnego koloru)
1 puszka pokrojonych pomidorów
1 łyżeczka lubczyku
1 papryczka chilli ( bądź jeśli jej brak, 1 łyżeczka suszonej , bądź suszonych ziarenek wystarczy)
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka garam masala
1- 2  łyżki jogurtu naturalnego( typu light - dla dietetyków ;)), serka wiejskiego ( typu light też dla dietetyków jak ja :D ), bądź śmietany 18 %
 5-6 gałązek świeżej kolendry

Wykonanie:
Wołowinę podsmażamy na wysokiej temperaturze na 2-3 łyżkach oliwy.W międzyczasie do  dobrze nagrzanego , wysokiego garnka wylewamy resztę oliwy i podsmażamy posiekaną w piórka cebulę z posiekanym , bądź wyciśniętym czosnkiem.
Kiedy wołowina zmieni barwę na lekko brązową, przekładamy całość do wysokiego garnka.Dodajemy pokrojoną paprykę i dusimy przez kolejnych kilka minut aż papryka zmięknie.
Przyprawiamy lubczykiem, kurkumą i chilli ciągle mieszając aby wszystkie składniki miały czas na przesiąknięcie swoim smakiem i aromatem.
Po około 10 minutach dodajemy jogurt/serek wiejski/śmietanę ciągle mieszając.Kiedy wołowina będzie już miękka wyłączamy gaz i dodajemy posiekaną świeżą kolendrę oraz garam masala  ciągle mieszajać.
Redukujemy temperaturę, gotujemy na wolnym ogniu przez kolejnych 5 - 10 minut et voila!!!
Podajemy solo, chlebkiem pitta,niskowęglowodanowym podpieczonym tostem ( jak ja :D !)  bądź po polsku - z pajdą chleba :D !

Dajcie znać jak Wam wyszło!
Buziaki 
Ania